Moto Wieści

Oto pierwszy, całkowicie elektryczny wóz strażacki2 min read

20 grudnia 2019 2 min read

Oto pierwszy, całkowicie elektryczny wóz strażacki2 min read

Produkcja samochodów elektrycznych jest już na bardzo wysokim poziomie. Wiele koncernów postawiło sobie za cel zrealizowanie setek tysięcy zamówień w możliwie jak najkrótszym czasie, tworząc przy tym nowe projekty. Poza samochodami osobowymi można było zobaczyć już ciężarówki, przyczepy kempingowe, a także pojazdy uprzywilejowane. Jakiś czas temu wspominałam Wam o tym, że policja w Dubaju złożyła zamówienie na Cybertrucka. Teraz przyszła także pora na pierwszy, w pełni elektryczny wóz strażacki, który będzie brał czynny udział w akcjach.

Szef jednej ze straży pożarnych w Kalifornii, w zatoce San Francisco, pokazał światu pierwszy elektryczny wóz strażacki. Trzeba przyznać, że na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się on niczym szczególnym, co mogłoby świadczyć, że należy do gamy pojazdów EV. Mimo to jest to wyjątkowe auto, które przed końcem 2021 roku ma stać się własnością straży pożarnej Menlo Park.

Czy elektryczny wóz strażacki to na pewno dobry pomysł?

Przyznam szczerze, że ta informacja bardzo mnie ucieszyła. W końcu kto, jak nie strażak, jest w stanie dostrzec plusy posiadania elektrycznego pojazdu uprzywilejowanego, gotowego do ratowania ludzi. Wielu jednak zadaje sobie pytanie, czy to nie pojazdy elektryczne są przyczynami wielu pożarów? Zapewne nie raz zdarzyły się sytuacje, kiedy to samochód zaczął płonąć przez spięcia w elektryce czy błędne zaprojektowanie systemów. To samo jednak dotyczy aut z silnikiem spalinowym!

Dużym minusem dla wielu może okazać się przede wszystkim zasięg takiego wozu, który musi być dopasowany do potrzeb grupy bojowej. Rozładowanie akumulatora w trakcie jazdy do pożaru czy w momencie jego gaszenia nie powinno nigdy mieć miejsca. Odpowiednio powinna zostać także dopasowana infrastruktura ładowania, czyli zaopatrzenie jednostek we własne stacje bądź wyposażenie pojazdów w możliwość ładowania prądem stałym z gniazdek. Mimo to uważam jednak, że pomysł utworzenia elektrycznego wozu strażackiego był naprawdę dobry i jednostka, która zostanie w niego wyposażona, na pewno będzie zadowolona z użytkowania.

Szef straży pożarnej postanowił wyjaśnić wszystkim niedowiarkom, że takie rozwiązanie da wiele korzyści i nigdy nie zawiedzie w akcji. Przede wszystkim wóz zostanie wyposażony w dodatkowy generator diesla, który pozwoli pojazdowi działać przez kolejne 8 godzin po rozładowaniu akumulatorów. Początkowo ma on być wykorzystywany jako pojazd ratunkowy, dopiero z czasem zostanie przekształcony na wóz bojowy do gaszenia pożarów.

Źródło: Inside EVs