Auto Wieści

Musk wyznaje: zamówienia na Cybertrucka Tesli przewyższają nasze możliwości na kolejne cztery lata2 min read

2 lutego 2020 2 min read

Musk wyznaje: zamówienia na Cybertrucka Tesli przewyższają nasze możliwości na kolejne cztery lata2 min read

Jak podaje portal insideevs.com, dyrektor generalny Tesli, Elon Musk, w niedawnym oświadczeniu o wynikach za czwarty kwartał firmy, powiedział, że Cybertruck performuje lepiej, niż mogłoby się wydawać.

W oświadczeniu dla analityków Elon Musk, jak zwykle w obliczu kolejnego sukcesu, wydawał się być bardzo podekscytowany z powodu wyników finansowych jego firmy za ubiegły rok. Co prawda z fabryki w Palo Alto wyjedzie sporo nowości w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy, ale dyrektor generalny Tesli nawet nie próbuje ukryć, która jest jego ulubioną. Pomimo wyglądu Cybertrucka, wobec którego nie sposób być obojętnym i albo się go kocha, albo nienawidzi, zdecydowana większość ludzi wydaje się być po tej drugiej stronie. Amatorów auta o osobliwym designie jest podobno tyle, że zdaniem Muska, Tesla nie będzie w stanie sprostać wszystkim zamówieniom na przestrzeni najbliższych trzech lub czterech lat.

Prezes fabryki aut elektrycznych z Kalifornii, zapytany przez Gene Munstera z Loup Ventures o to, ile Cybertrucków Tesla jest w stanie dostarczyć oraz o koszty jej produkcji, odpowiedział tymi słowy:

Co do zasady nie komentujemy takich szczegółowych cyferek i powiem tylko tyle, że popyt na Cybertrucka jest znacznie poza naszym zasięgiem na najbliższe trzy lub nawet cztery lata.

62 tys. Cybertruck-ów rocznie

Ostatnie dane dotyczące liczby rezerwacji na Cybertrucki, jakie Elon Musk podał na swoim Twitterze, to 250 tysięcy sztuk. Tesla spodziewała się, że będzie produkować przez pierwsze lata około 62 tysiące sztuk tych elektrycznych pick-upów, chociaż liczba ta może znacząco wzrosnąć w obliczu takiego potężnego zainteresowania. Zdaniem Muska największym problemem, żeby sprostać ogromnemu zapotrzebowaniu na Cybertrucka, nie jest problem zdolności produkcyjnych fabryki we Freemont, ale także, a może przede wszystkim, liczba baterii, jaką Tesla może mieć. Jeśli firma drastycznie nie zwiększy dostępności tych podzespołów, może w ten sposób trafić na prawdziwe wąskie gardło.

Rzecz, na której chcemy się skupić najmocniej, to potężne zwiększenie produkcji baterii. To absolutny fundament. Jeśli nie poprawimy się w tej kwestii, skończymy na żonglowaniu naszymi mocami przerobowymi w produkcji baterii z jednego modelu do drugiego.

Swoją drogą, osobliwie wyglądający Cybertruck coś mi od samego początku przypominał. Po wczorajszym spotkaniu z zaprzyjaźnionym rastamanem, nie wiadomo dlaczego, doznałem olśnienia. No z resztą zobaczcie sami.

 

Źródło: indsideevs