Auto Wieści

Mazda rozważa montowanie silnika Wankla w elektrycznej MX-30, by przedłużyć zasięg3 min read

9 kwietnia 2020 2 min read

Mazda rozważa montowanie silnika Wankla w elektrycznej MX-30, by przedłużyć zasięg3 min read

Mazda MX-30 jeździ podobno całkiem fajnie, całkiem nieźle wygląda i ma też wnętrze, za które jest chwalona przez dziennikarzy i klientów. Ma jednak feler, który niewątpliwie wpływa na jej popularność wśród kupujących, to niski zasięg. Firma ma jednak ciekawy pomysł — przedłuży go, korzystając z silnika Wankla!

To niesamowite, bo silniki Wankla to coś, co dały Mazdzie status kultowego producenta samochodów sportowych. Bo kto nie marzył o takiej szalonej RX-7 czy innych? Najprawdopodobniej silnik ten nie raz jeszcze trafi to produkcji, tym razem w innej formie i z innym zadaniem. Ma przedłużyć mały zasięg Mazdy MX-30.

Mazda MX-30 jest niezła, ale daleko nie pojedzie

O tym, że Mazda zaprezentuje elektryczny samochód, wiedzieliśmy już od 10 lat. Nie spodziewaliśmy się jednak, że będzie to średnich rozmiarów crossover do poruszania się po mieście. Znacznie bardziej spodziewanym byłby mały miejski rywal dla Skody Citigo E iV lub Renault Zoe. W końcu już przed 2011 roku można było spotkać na ulicach wersje Mazdy 2 z elektrycznym silnikiem, które można było wypożyczyć.

Mazda MX-30

Po niedługim czasie do testów trafiły też modele z dodatkowym silnikiem Wankla jako extendera jazdy. Silnik ważący około 100 kilogramów miał pojemność 0,333 litra i moc 38 KM. Dysponował on zbiornikiem paliwa o pojemności niecałych 9 litrów. Pozwalało to w praktyce podwoić dystans 200 KM, który oferowała elektryczna Mazda 2 (w Japonii nosi nazwę Demio). Wielu czytelników zauważy, że podobnym rozwiązaniem dysponował Chevrolet Volt (Opel Ampera).

To wtedy inżynierowie Mazdy zdradzili, że ich pierwszy elektryczny samochód ma oferować zasięg około 200 kilometrów i na takim zadaniu się skupiają. Finalnie to samo założenie musiało przyświecać również modelowi MX-30. Niestety dla klientów to niewystarczająca wartość. Model, który napędzany jest elektrycznym silnikiem o mocy 143 KM i akumulatorem 35,5 kWh pozwala na podanie dystansu 200 km.

Mazda kierowała się konkretnymi założeniami, ale dopuszcza inne rozwiązanie

Tomiko Takeuchi został szefem projektu mazdy MX-30 w 2015 roku. Już wtedy wiedziano, że założenia którymi kierowano się projektując Mazdę 2 EV są słuszne. Tworząc pojazd do miasta powinien on pozwolić na pokonanie 200 km na jednym ładowaniu. Mazda nie opierała się tylko na własnej opinii, fachowej wiedzy dostarczyła firma Ipsos MORI, która przeprowadziła badania w 12 krajach Europy (w tym w Polsce). Badania wykazały jasno, że statystyczny mieszkaniec krajów EU, pokonuje średnio 48 KM dziennie ulicami miast. Zasięg 200 kilometrów, którym dysponuje MX-30 wydaje się więc uzasadniony rynkowo. Problem w tym, co widzą i czego chcą klienci.

Na tle rywali Mazda wypada dość przeciętnie. Lepszy zasięg oferuje nawet najtańszy elektryczny pojazd na rynku, który oferuje Skoda. Zdaniem niektórych dziennikarzy (obecnie informacja ta pojawiła się w jednym z wywiadów oraz kilku niezależnych artykułach) Mazda ma rozwiązanie, które wyeliminuje problem małego zasięgu.

Według dziennikarzy z Motor1.com japońska firma mocno rozważa zastosowanie rozwiązania znanego z elektrycznej Mazdy 2 w modelu MX-30. Chodzi tu konkretnie o extender zbudowany na podstawie silnika Wankla o małej pojemności, który będzie produkował prąd w trakcie jazdy. Silnik Wankla o pojemności 0,333 litra przy 4500 obr/min produkuje 22 kW, a przy 6000 już 28 kW — a to nie koniec jego możliwości.

Źródło: Motor1.com.