Wieści

Indie na siłę pozbędą się pojazdów spalinowych, zrobią to szybciej niż Europa!2 min read

25 czerwca 2019 2 min read

Indie na siłę pozbędą się pojazdów spalinowych, zrobią to szybciej niż Europa!2 min read

Jakiś czas temu władze Szwecji zakomunikowały, że do 2030 zakażą sprzedaży pojazdów spalinowych. Okazuje się, że podobne plany mają władze Indii. Z tą różnicą, że władze tego kraju już zaczęły działać w tym kierunku. Chcą zmusić do elektryfikacji pojazdów zarówno producentów, jak i osoby zarabiające na przewozach.

Indie to kraj, którego nie da się sobie wyobrazić, nie myśląc o tysiącach skuterów snujących się po drogach. Rząd Indii właśnie spotkał się z czołowymi producentami skuterów i motocykli jak Bajaj Auto (produkty tej firmy dystrybuuje w naszym kraju Romet) i Hero MotoCorp.

Mało czasu i wiele żądań

Spotkanie na szczycie z przedstawicielami władzy nie było miłe dla producentów. Spotkali się oni z mnóstwem nierealnych oczekiwań. Jednym z nich jest prośba o opracowanie planu przejścia z produkcji pojazdów spalinowych na elektryczne. Na opracowanie takiego planu producenci dostali zaledwie dwa tygodnie.

Zwierzchnicy rządu nie ukrywali, że zależy im na czasie. Indie muszą przejść z paliw kopalnych na czystą energię. Sytuacja ekologiczna w tym kraju jest tragiczna, a Indie nie mogą przegapić trendu na bezemisyjne pojazdy. Producenci i rynek motoryzacyjny odbija piłeczkę — nie da się równie szybko zaprowadzić tak wielkich zmian. Ucierpieć mogą na tym nie tylko konsumenci, ale cały przemysł motoryzacyjny i rynek pracy.

Problem najbardziej dotknie firmy i przewoźników

Według agencji Reuters indyjscy urzędnicy mają znacznie większe plany elektryfikacji rynku motoryzacyjnego. Szykują przepisy, które zatrząsną krajem. Plany, które zdradzili, są bardziej restrykcyjne niż te, które miałyby obowiązywać w Europie. Zresztą sami oceńcie:

  • Firmowe floty będą musiały posiadać ilościowo 2,5% pojazdów EV do 2021 roku.
  • Do 2022 ich liczba musi wzrosnąć do 5%.
  • Do 2023 ma to być już 10%.
  • Do 2026 liczna pojazdów EV musi wynosić co najmniej 40% floty firmowej.
  • Do 2023 roku każdy motocykl i skuter używany do wynajmu, przewozów lub innych celów komercyjnych musi być pojazdem EV.
  • Po 2025 roku nowe jednoślady o pojemności przekraczającej 150 cm3 muszą być pojazdami EV.
  • Po 2026 roku każdy samochód używany do powyższych również musi być pojazdem EV (ten zapis jest na razie tylko propozycją).

Nowe przepisy, jeśli wejdą w życie, będą bardzo restrykcyjne. Uderzą zwłaszcza w firmy z dużą flotą pojazdów oraz te, które czerpią zyski z wypożyczania pojazdów, przewozów i czerpiące inne zyski z używania pojazdów. Zastanawiam się, czy wprowadzenie tak restrykcyjnych przepisów jest w ogóle możliwe na przestrzeni zaledwie 6 lat.