Auto Wieści

Fisker Ocean Force E – elektryk dla ratownika i prawdziwego twardziela2 min read

15 kwietnia 2020 3 min read

Fisker Ocean Force E – elektryk dla ratownika i prawdziwego twardziela2 min read

Wydawało się, że Fisker Ocean nie może już być bardziej atrakcyjny. Założyciel firmy Henrik Fisker postara się go uczynić jeszcze ciekawszym. W przyszłym roku zostanie zaoferowana wersja Force E dla służby ratowniczych, organizacji militarnych i rządowych oraz miłośników off-roadu. Brzmi nieźle, wygląda jeszcze lepiej!

O samym modelu Ocean już pisaliśmy. Gdyby nie ogólnoświatowa pandemia, bylibyśmy już po jego oficjalnej premierze. Niestety, pozostaje nam podziwiać go na materiałach z internetu, które stale przekazuje firma.

Fisker Ocean Force E

Fisker Ocean Force E do zadań specjalnych

Nie dziwimy się, że Fisker zdecydował się pokazać elektryczny SUV. Nie dziwi nas również, że jest on w iście amerykańskim stylu. Zdziwiło nas jednak, że tak ucywilizowany pojazd, można zaprezentować w tak szalonej wersji. Bardzo nam się to podoba!

Fisker Ocean Force E Fisker Ocean Force E Fisker Ocean Force E Fisker Ocean Force E

Do rzeczy! Nie mamy zbyt wielu informacji o off-roadowej wersji modelu Ocean. Będzie on bazował na standardowej wersji, która przypomnę, posiada 80 kW akumulator, napęd na dwa lub cztery koła, 480 km zasięgu oraz przeszło 300 KM mocy. To jednak konfiguracja „cywilnej” wersji, ta terenowa będzie ciekawsza.

Producent już zapowiedział, że do standardowej 300-konnej wersji dołączy jeszcze jedna i mocniejsza. Wersja Force E oferowana będzie jedynie z napędem na wszystkie koła. Dostanie też mocniejszy pakiet akumulatorów.

Oprócz powyższych znamy kilka innych udogodnień:

  • Zmodernizowane zawieszenie o wyższym prześwicie.
  • Felgi i opony typowo terenowe z wytrzymałych materiałów.
  • Zestaw dodatkowego oświetlenia (w przednim zderzaku).
  • Dodatkowy projektor światła z przodu.
  • Dodatkowe przednie haki holownicze.
  • Dodatkowa ochrona podwozia (przed nacieraniem).
  • Bagażnik dachowy ze zintegrowanymi światłami.
  • Bagażnik z narzędziami w tylne klapie.
  • Dodatkowa gniazdko sieciowe i ładowania.
  • Tradycyjna opona zapasowa pełnych rozmiarów pod maską.
  • Duży zbiornik na wodę pitną.
  • Wnętrze z materiałów odpornych na trudy terenu, zanieczyszczenia i zniszczenie.

Nie wiemy, ile będzie kosztować Fisker Ocean w wersji Force E. Domyślamy się jednak, że cena będzie wyższa od standardowego modelu, który dla przypomnienia kosztować będzie około 156000 zł w podstawowej wersji i najmniejszym z 4 wariantów pojemności akumulatora. Dostępny będzie również wariant leasingu z opłatą 1575 zł miesięcznie (bez limitu czasowego i przebiegiem rocznym ustalonym na 30000 km).

Przedstawiciele firmy chwalą się, że potwierdzono już 22,000 zamówień wśród osób z aż 116 krajów. Dla Fiskera rynek amerykański i europejski ma być tym kluczowym dla sprzedaży i na nim koncentrować będzie się firma.

Źródło: InsideEVs, materiały Fisker.