Publicystyka Wieści

Elektryczny Fiat 126p to coś, czego potrzebuje Europa [Wizualizacja]3 min read

5 maja 2020 2 min read

Elektryczny Fiat 126p to coś, czego potrzebuje Europa [Wizualizacja]3 min read

Dziennikarze z magazynu Motor1.com pokusili się o wizualizacje szalonego projektu, jakim mógłby być elektryczny Fiat 126p w nowym wydaniu. Przy czym dla nas, w tej części świata projekt ten wcale nie jest taki szalony.

Dziennikarze powyższego serwisu w swoim krótkim artykule zawarli wizualizacje ciekawego konceptu. Elektryczny Fiat 126p to według nich kolejny model, który mógłby wskrzesić do życia Fiat. Pokusili się nawet o stworzenie własnej wizualizacji, którą również wykorzystuje w tym wpisie. Myślę, że mają sporo racji, że to ten model pewien zostać kolejnym elektrykiem włoskiej firmy.

Fiat 126e jak Electric

Przyznaję, podoba mi się ta wizja. Nowoczesne kształty, które dalej pozostają w zgodności z duchem oryginalnego „maluszka”. Oczywiście pojazd musiałby trochę urosnąć, nie można już produkować aż tak małych pojazdów, nie miałoby to sensu — pojazd byłby mało użyteczny i ciężej byłoby mu sprostać normom bezpieczeństwa. Pewnie i pakiet akumulatorów byłby mniejszy.

Fiat 126e
Materiał graficzny pochodzi z artykułu Motor1.com

Mimo to, taki nowy i elektryczny „mały Fiat” ma większy sens, pod jednym jednak warunkiem. Skoro nowy Fiat 500e, którego opisywał dla Was Marcin, ma być ikoną stylu, to 126e musiałby być modelem budżetowym. W przeszłości model ten zmotoryzował wiele krajów Europy. Teraz pomógłby te kraje zelektryfikować. Gdyby cena utrzymała się na podobnej cenie co ta Skody Citigo iV e, ale oferował trochę więcej przestrzeni, to podobnie jak Skoda, również i Fiat nie wyrabiałby z realizowaniem zamówień.

Dosyć jednak gdybań. Nie wiem, czy pamiętacie, ale Fiat ma w planach następnego elektryka. Będzie to model Centoventi, który jest prawdopodobnie duchowym spadkobiercą Fiata Pandy. Ma być tańszy i bardziej przestronny niż 500e. Ma zadowolić również inną grupę klientów. Może być jednak hitem sprzedaży, oczywiście jeśli Fiat rozsądnie rozegra tę grę. Jaka szkoda, że to nie 126e a Centoventi, będzie następny!

Polski elektryczny Fiat? Był już taki!

To wynik badań fabryki FSO na Żeraniu oraz Instytutu Elektrotechniki. Zestaw ogniw o wadze 670 kilogramów oraz jeden silnik elektryczny powalał na rozpędzenie pojazdu do około 75 km/h i przejechanie dystansu 80 km. Pozwalał też odzyskiwać energię podczas hamowania! Przy czym chodzi tu o pojazd zbudowany na podstawie modelu 125p.

Jest też cała rzesza szalonych konstruktorów, którzy przerabiają swoje „maluchy” na pojazdy elektryczne. Z mniejszymi lub większymi sukcesami, ale za to z pełnym oddaniem. Zresztą sami zobaczcie jeden z przykładów.

Zamiłowanie Fiata do elektrycznych pojazdów nie wiąże się jednak z naszym krajem. Jego źródło miało miejsce w jednym z największych kryzysów paliwowych ubiegłego wieku. To już jednak temat na całkiem inny artykuł.