Auto Wieści

Elektryczne Renault Twingo ma mieć swój debiut rynkowy jeszcze w tym roku2 min read

24 stycznia 2020 2 min read

Elektryczne Renault Twingo ma mieć swój debiut rynkowy jeszcze w tym roku2 min read

Francuski koncern samochodowy zamierza dołączyć do swojej stajni elektryków jeszcze jeden pojazd. Obok całkiem udanej konstrukcji Zoe, do gamy aut z Paryża napędzanych woltami dojedzie Twingo EV. Tańszy i mniejszy elektryk to świetny pomysł, pod warunkiem, że będzie to nie mniej udana konstrukcja, co jej starszy brat. 

Renault zapowiedziało, że jego mały elektryk z segmentu A wjedzie do salonów jeszcze w tym roku. Francuzi chcą konkurować z między innymi z wolfsburskim trio. Jednak jeśli debiut Twingo EV okaże się rozsądnie wyceniony, ma szanse na rynkowy sukces. Ale czy aby na pewno? 

W tanich autach pokusa sztampowych rozwiązań jest nader obecna wśród producentów. Dlatego żywię pewne zmartwienie, czy przypadkiem Twingo EV nie podzieli losu swojego spalinowego kuzyna i nie będzie go łączyło tak wiele ze Smartem EQ, jak wiele łączy Twingo ze Smartem.

Te ostatnie dwa auta w wydaniu spalinowym w dużym stopniu dzielą genotyp. Zastosowano w nim wiele podobnych rozwiązań. Znacznie więcej znajdziemy w nich podobieństw, niż różniące je cena, wygląd i marka. 

Obawa jest o tyle uzasadniona, że Smart EQ jest mało konkurencyjny względem innych marek, tak pod kątem ceny, jak i zasięgu. Producent deklaruje do 159 zasięgu na jednym ładowaniu. Ale w prawdziwym świecie niewielka bateria o pojemności 17 kWh wystarczy zaledwie na 100 kilka kilometrów. O takim zasięgu w zimie można zapomnieć. 

Pozostaje mieć nadzieję, że w tym przypadku pokrewieństwo między Twingo EV, a Smar EQ nie będzie tak bliskie, jak między ich spalinowymi odbiciami. 

Na ten moment nie znamy specyfikacji technicznej francuskiego elektryka. Trzymamy zatem kciuki, żeby nauka na błędach Smarta nie poszła w las i Renault zdecyduje choćby na jedną, ale jakże ważną modyfikację – bardziej pojemną baterię. 

Renault Twingo EV wyjedzie na światło dzienne w najbliższych miesiącach, a wtedy okaże się, czy elektryk będzie synonimem powielania błędów, czy uczenia się na nich. 


Autorem artykułu jest Jakub Tomaszewski.