Auto Wieści

Posłuchajcie jak brzmi ten potężny silnik Maserati – elektryczny oczywiście2 min read

25 stycznia 2020 2 min read

Posłuchajcie jak brzmi ten potężny silnik Maserati – elektryczny oczywiście2 min read

Producent z Modeny od zawsze robił wyjątkowe auta. Tak pod względem stylistyki wizualnej, jak i stylistyki brzmienia jedynych w swoim rodzaju silników i wydechów. Jednak pewne trendy w motoryzacji są nie do zatrzymania. Czasami zmiany mają podłoże w przyczynach geopolitycznych, czasami tkwią w zmieniających się upodobaniach klientów.

Nie wdając się jednak w dociekania na temat powodów, dla których elektromobilność wjeżdża do świata motoryzacji niczym walec (powoli ale pewnie i nieubłaganie), przyjrzyjmy się, jak wspomniane zmiany odciskają swój ślad na gamie produktów Maserati.

Na pewno znacząco w kwestii brzmienia jednego z nowszych projektów powstających w Modenie. Każdy entuzjasta motoryzacji wie, jak ważną częścią doznań z jazdy, jest słuchanie ryku silnika. Szczególnie jeśli pod maską drzemie 8 i więcej cylindrów, najlepiej w układzie widlastym. Chociaż i do silnika o przeciwległym układzie cylindrów trudno mieć pretensje, że brzmi źle. Szczególnie dźwięk wydawany przez boksery montowane w Subaru jest jak miód na uszy.

Wracając do Maserati i duszy tej marki, którą do niedawna stanowiły głównie widlaste silniki o ośmiu cylindrach, których brzmienie można było porównać do równie ekstatycznych doznań muzycznych, jakie przeżywa koneser muzyki klasycznej we wiedeńskiej operze. Niebawem to się zmieni, skoro Maserati pracuje nad pierwszym w historii firmy napędem w pełni elektrycznym.

Można nie lubić brzmienia wkręcającego się na obroty silnika samochodu elektrycznego. Można próbować porównać go do wiertarki, czy pralki w trybie wirowania. Prawda jest taka, że świat nie ucieknie od elektromobilności, a jeśli już jesteśmy na nią niejako skazani, to lepiej, żeby brzmiała jak ta w wydaniu Maserati.

Taka kombinacja z odpowiednio tanio (bo elektrycznie) połykanych kilometrów z cichą pracą silnika w toku spokojnej jazdy w mieście zadowoli polarne misie i Gretę Thurnberg. Z kolei wypad poza miasto zrobi dobrze poszukiwaczom adrenaliny i naprawdę przyzwoitego brzmienia silnika. Elektryk w tym przypadku brzmi charakternie i zadziornie, a czego więcej trzeba, by zadowolić moto entuzjastę?

No zresztą posłuchajcie sami, jak brzmi elektryczna propozycja od Maserati. Na ten moment wiemy, że Modena spłodzi taki napęd w modelach GranTurismo i GranCabrio, a rynkowy debiut ma się odbyć w przyszłym roku.


Autorem artykułu jest Jakub Tomaszewski.