Auto Wieści

BMW i8 odchodzi na emeryturę. Będziemy za nim tęsknić3 min read

12 marca 2020 2 min read

BMW i8 odchodzi na emeryturę. Będziemy za nim tęsknić3 min read

Tak, wiem — nie powinienem tęsknić za modelem, który do końca elektryczny nie był. Problem w tym, że to szalenie fajny i wizjonerski samochód. Na zawsze zmienił też oblicze branży motoryzacyjnej. Niestety, w kwietniu produkcja BMW i8 zostanie zakończona.

BMW i8 jest na swój sposób niesamowite. Nie jest obrzydliwie luksusowe, piekielnie szybkie czy niesamowicie oszczędne. Ma jednak tego spory pierwiastek. To bodaj pierwszy raz, gdy samochód sportowy, jest tak nowoczesny i uniwersalny. Nie dziwię się, że odniósł sukces na rynku i cieszył się taką popularnością.

BMW i8 pożegnamy w kwietniu

Pojazd, który znamy pod tym symbolem, został zaprezentowany już w 2009 roku, na targach we Frankfurcie jako BMW Vision Efficient Dynamics. W 2013 roku przedstawiono jego produkcyjną wersję. Jestem przekonany, chociaż to tylko moje domysły, że BMW wywarło wpływ również na inne firmy z branży motoryzacyjnej. Nie było wcześniej, jeśli dobrze kojarzę pojazdu o sportowych rysach i specyfikacji, które było tak oszczędne.

BMW i8

Do dziś zastanawiam się, ile wpływu miał ten model, na takie maszyny jak, chociażby Porsche 918 Spyder, Ferrari LaFerrari, McLaren P1 czy ostatnią generację Hondy NSX. Wszystkie te pojazdy łączy jeden mianownik — silnik elektryczny. Owszem, wszystkie samochody inaczej go wykorzystują. Jego zastosowanie przynosi na myśl jednak trend zapoczątkowany przez BMW.

BMW i8 ma sporo unikalnych cech. Było pierwszym pojazdem produkowanym masowo, wykorzystującym światła laserowe, druk 3D oraz materiały pochodzące z recyclingu (jak butelki PET i aluminium). BMW i8 z czasem było też coraz — zmienił się sprint do setki (w ostatniej generacji 4.4 s), zasięg akumulatorów i ich pojemność, a nawet moc silnika (574 KM). BMW i8 było lepsze z każdym rokiem, będzie najlepsze jeszcze długo po zakończeniu produkcji.

BMW i8 to niedościgły wzór

Nie chodzi mi tu o fizyczne wartości, jest sporo mocniejszych i tańszych pojazdów. BMW potrafiło połączyć jednak wiele warstw motoryzacji, tworząc materiał skazany na sukces. Samochód sportowy o spalaniu małego miejskiego pojazdu to coś, za czym szaleli klienci. W grudniu zeszłego osiągnięto liczbę 20000 wyprodukowanych sztuk. Liczba ta przekracza liczbę produkcyjną wielu innych, sportowych pojazdów tej firmy.

Co więcej, BMW posiada aż 50% rynku sportowych samochodów z zelektryfikowanym napędem. W komunikacie prasowym napisano, że pozycję to uda się utrzymać aż do końca produkcji. Ja mam wrażenie, że miano to uda się nosić jeszcze dłużej. BMW i8 przekonało do siebie nie tylko klientów, ale również Jury dziesiątek konkursów i plebiscytów. Nie tylko z dziedziny motoryzacji, nagrody przyznawały też podmioty zajmujące się ekologią, branżą technologiczną czy w końcu designem (red dot Award, iF Design Award).

Wyróżnieniem, które wieńczy dzieło BMW, jest jednak inna nagroda. To ta przyznana przez czytelników „Auto Bild Klassik”, zaledwie kilka miesięcy po jego debiucie okrzyknięto go mianem „klasyka z przyszłości”.

BMW i8 na stronie producenta. Ciekawa, ale bardzo smutna wiadomość prasowa, dostępna jest tutaj.