Auto Wieści

Autonomiczny Nissan Leaf odbył właśnie najdłuższą podróż po Wielkiej Brytanii2 min read

10 lutego 2020 2 min read

Autonomiczny Nissan Leaf odbył właśnie najdłuższą podróż po Wielkiej Brytanii2 min read

Jak czujesz się po przejechaniu 370 km naraz? Większość pewnie odpowie, to zależy. Od tego, po jakich drogach, a także jakim samochodem. Niebawem tylko ten drugi czynnik może mieć kardynalne znaczenie, a pierwszy stanie się drugorzędny, a nawet mało znaczący. Przyszłość bowiem już wjechała do Europy i chociaż wygląda niepozornie i nazywa się niewinnie, to może nieźle namieszać w obecnym porządku motoryzacyjnym starego kontynentu.

Owa przyszłość przybrała niedawno na wyspach brytyjskich kształt Nissana Leaf. Auta, które zdołało w trybie jazdy autonomicznej pokonać 230 mil po wyspiarskich drogach. Zmodyfikowany elektryk ruszył z europejskiego centrum technicznego Nissana, położonego w południowej Anglii, a 370 kilometrową trasę zakończył w przybytku w Sunderland, donosi Reuters. Tamtejsza fabryka Nissana, cel podróży, została osiągnięta w trybie autonomicznym, dzięki zastosowaniu w zmodyfikowanym Leaf’ie ośmiu skanerów laserowych, siedmiu kamer, radaru oraz sześciu modułów kontrolnych umieszczonych w bagażniku.

370 kilometrów autonomicznej jazdy bez interwencji człowieka

Co ciekawe, przejazd odbywał się w toku normalnego ruchu drogowego na drogach szybkiego ruchu oraz drogach lokalnych. Jeśli któryś z czytelników kiedykolwiek miał wątpliwą przyjemność wyjechać poza drogi typu A na wyspach wie, że jazda tamtymi szlakami może być wyzwaniem nawet dla wyspanego kierowcy zawodowego. Ten ostatni ma jednak nieco bardziej zaawansowane centrum dowodzenia i (zazwyczaj) większe IQ, niż maszyna. Przynajmniej na razie.

W ramach projektu Human Drive, trasa auta kierowanego przez sztuczną inteligencję została zaplanowana tak, by zmierzyć się z różnego rodzaju warunkami. W puli dróg, którymi poruszał się Leaf, znalazły się trasy dwu i trzypasmowe o pełnym oznakowaniu pionowym i poziomym, ale nie tylko. Były też wąskie ulice dwu i jednokierunkowe, a także jezdnie z minimalnym oznakowaniem i nieoznakowane.

Prowadzony przez Nissana projekt jest dotowany przez rządowy fundusz Wielkiej Brytanii, a szef europejskiego działu badań i rozwoju firmy tak komentuje wydarzenie w rozmowie z Reutersem:

Kierowcy mijani przez autonomicznego Leaf’a z reguły nie byli w stanie zauważyć, że auto prowadzi się samo. Taki pojazd jest znacznie bardziej „świadom” tego, co dzieje się dookoła, niż nawet całkiem niezły kierowca. To dzięki liczbie czujników, które cały czas monitorują otoczenie.

Jak twierdzą oficjele Nissana, chociaż na obydwu przednich siedzeniach w gotowości siedzieli technicy, ani raz nie musieli przejmować kontroli nad autem w toku całej 370-kilometrowej podróży.