Wieści

10 minut ładowania wystarczy, by przejechać 320 km i więcej?2 min read

2 grudnia 2019 2 min read

10 minut ładowania wystarczy, by przejechać 320 km i więcej?2 min read

Rozwój elektromobilności nie tylko w Polsce, ale i na świecie, postępuje bardzo wolno. Zarówno producenci, jak i projektanci infrastruktury zdają sobie sprawę, że należy poprawić maksymalne zasięgi pojazdów oraz możliwie ograniczyć czas ładowania aut do minimum, tak by nadawały się również na dłuższe trasy. Stworzenie konstrukcji samochodów z wymiennymi bateriami na pewno byłoby jakimś sposobem, jednak warto patrzeć w przyszłość nieco śmielej.

Cały czas trwają prace nad tym, by rozbudować infrastrukturę i wprowadzić więcej stacji ładujących. Pozwoliłoby to kierowcom na komfortową jazdę bez względu na odległość między punktami. Pojawia się coraz większa liczba projektów oraz dofinansowań, które zakładają, że do 2035 roku ma być dostępnych ponad milion stacji ładowania dla samochodów elektrycznych w całej Europie. Jest to bardzo dobry plan, jednak co z ograniczeniem czasu ładowania?

Najlepsze rozwiązanie problemów ładowania akumulatorów

Naukowcy z Penn State University już od dłuższego czasu prowadzą badania nad sposobami ładowania baterii. Nadszedł wreszcie czas ogłoszenia spostrzeżeń, które mogą okazać się bardzo cenne dla rozwoju elektromobilności. Jak pewnie zauważyliście, niemal wszystkie gadżety przenośne zostały wyposażone w systemy szybkiego ładowania oraz kompatybilne z nimi ładowarki. Być może istnieje szansa, żeby ten projekt przełożyć również na samochody.

Do tej pory udowodniono, że w pewnych temperaturach galwanizacja w akumulatorach zwiększa występowanie dendrytów. W zależności od ich kształtów uważane są za złe lub dobre. W przypadku, kiedy pojawiają się te pierwsze, dochodzi do zniszczenia akumulatora poprzez liczne zwarcia. Dzięki takiej wiedzy zespół Penn State udokumentował, że najlepszym sposobem na rozwiązanie tego problemu mogą być asymetryczne temperatury ładowania. Jakie przyniosłoby to korzyści?

Badania zespołu pokazały, że właśnie odpowiednio dopasowane temperatury są w stanie zapobiec rozwojowi tych szkodliwych dendrytów. Stosując ten system, można by zacząć wykorzystywać sposób szybkiego ładowania w samochodach. Wpłynęłoby to na zwiększenie zasięgu akumulatora, który po 10 minutach ładowania byłby w stanie pokonać około 320 km.

Oczywiście jest to dopiero faza badań i jeszcze minie trochę czasu, zanim taki eksperyment zostanie oddany do pierwszych testów. Mimo wszystko jest to spory krok naprzód; znaczący dla rozwoju elektromobilności na całym świecie. Wyobrażacie sobie pokonywanie elektrykiem setek kilometrów, nawet w najdalsze zakątki Europy, ładując swój pojazd co 300 km i to zaledwie przez 10 minut? Mam nadzieję, że w najbliższych latach wiele państw dostrzeże korzyści wynikające z elektryfikacji. Jeśli tak, to może zadba o odpowiednią infrastrukturę oraz dalsze dofinansowania zakupu samochodów elektrycznych.

Źródło: Rideapart